Ujawniamy nieprawidłowości w nauce - przejdź do strony habilitacja.eu            Habilitacja


26.03.2019 r.
Odpowiedź na artykuł prof. Bogusława Śliwerskiego, zamieszczony na blogu http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2019/03/kompromitujacy-dziennikarke-ale-i.html

Wpis prof. B. Śliwerskiego jest odpowiedzią na artykuł pt. Habilitacja, czyli postępowanie pełne patologii, który ukazał się Dzienniku Gazecie Prawnej 21.03.2019 r. https://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1404161,patologie-w-postepowaniu-habilitacyjnym.html

Prof. zw. dr hab. Bogusław Śliwerski - jak sam podkreśla - dr h.c. multi, w dniu 24.03.2019 r. na swoim blogu internetowym dokonał wpisu na temat wyników badań ankietowych, przeprowadzonych przez Fundację Nauka Polska, dotyczących postępowań habilitacyjnych. Nie mogąc przejść obojętnie obok aroganckich stwierdzeń zawartych w tym artykule, chciałabym odnieść się w kilku punktach do „naukowych” tez, jakimi posługuje się pan profesor w swoistej, z pewnością unikalnej polemice.
Po pierwsze pan profesor jednoznacznie, w sposób niedopuszczalny przekroczył ważną granicę pomiędzy merytoryczną naukową dyskusją a impertynencką, prostacką argumentacją, która pozostaje ściśle ukierunkowana, wyłącznie na dyskredytację współuczestników dyskusji. Kompromitujący język polemiki zastosowany przez pana profesora Śliwerskiego to niestety typowa mowa nienawiści. To jednocześnie forma komunikacji niedopuszczalna w żadnej polemice! Wpis ten, niestety świadczy o środowisku profesorskim, które powinno charakteryzować się szczególną wrażliwością i kulturą osobistą.
Po drugie wpis pana profesora jest bardzo emocjonalny. Oparty jest wyłącznie na niemerytorycznych argumentach ad personam i powoduje, że narusza on dobre imię nie tylko Dziennika Gazety Prawnej, ale przede wszystkim moje dobra osobiste, poprzez używanie epitetów typu: „niedouczoną panią doktor”, „kompletnie niekompetentną” i „kompromitującą naukę w swoim wydaniu” (sic!)
Po trzecie obraża wszystkie 1311 osób ze środowiska akademickiego twierdząc, że są „metodologicznymi analfabetami”.
I wreszcie po czwarte - obraża całe środowisko naukowe, nazywając je „patologiczną kadrą naukową”.

Swój wpis na blogu na temat niekompetencji i nieprofesjonalnego podejścia do badań pan profesor kończy… konkursem dla osób, które dokonają „analizy krytycznej konstrukcji tej ankiety”. Czyżby samodzielna analiza ankiety przerosła możliwości intelektualne pana profesora?
W nagrodę za najbardziej krytyczną ocenę ankiety profesor wyznaczył nagrodę w postaci… swojej książki z autorskim wpisem. Jak widać na blogu - nie znalazło się zbyt wielu zwolenników publikacji pana profesora…

Odnosząc się jeszcze do kwestii głównych artykułu, należy stwierdzić, że:
1. Pan profesor nie zrozumiał idei ankiety, gdyż przedstawione badanie nie było badaniem naukowym! Aby nie narażać prof. Śliwerskiego na niepotrzebny stres naukowca, którego troska o metodologiczne aspekty badań naukowych, jak widać nie zna granic, autorzy ankiety zapewniają, że nikt na jej podstawie nie robi doktoratu, a już z pewnością habilitacji, ani innego stopnia awansu naukowego. Cel zrealizowanego przez Fundację badania internetowego był zupełnie odmienny, o czym pan profesor mógł przeczytać na stronie Fundacja Nauka Polska, ale być może tak bardzo pochłonęła go lektura ankiety, że cel badania umknął.

2. Celem badania było zebranie opinii naukowców i poznanie nastrojów panujących w środowisku na temat habilitacji. Cel ten został zrealizowany. Wszystkie wypowiedzi respondentów na pytania zawarte w ankiecie są ogólnie dostępne. Ponieważ profesor twierdzi, że nie ujawniono odpowiedzi, śpieszę wyjaśnić, że aby wyświetlić na ekranie odpowiedzi osób ankietowanych, wystarczy kliknąć lewym przyciskiem myszy pod wykresami napis „pokaż odpowiedzi”.

3. Nie można „mianować się prezeską fundacji”. Pan profesor stosuje kolejny niemerytoryczny komentarz ad personam. Fundacja Nauka Polska jest organizacją pozarządową, ma powołany Zarząd i Radę Fundacji (rejestracja w KRS 15.03.2018 r.). Jednym z celów Fundacji jest działalność prospołeczna na rzecz poprawy jakości i jawności w nauce polskiej.

4. Warto jeszcze dodać, że w Polsce każdy obywatel może założyć Fundację, podobnie jak każdy obywatel może złożyć pozew o zniesławienie, które jest przestępstwem zgodnie art. 212 Kodeksu Karnego.

Podsumowując, pan Śliwerski jest profesorem Uniwersytetu Łódzkiego, członkiem Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów (która odchodzi decyzją MNiSW w zapomnienie), przewodniczącym Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk. Ale przede wszystkim jest humanistą i pedagogiem. Napisany przez niego artykuł pokazuje w sposób jednoznaczny jego arogancję i megalomanię, protekcjonalność i pogardę, a tym samym, brak możliwości podjęcia merytorycznej dyskusji. Naukowa pseudopolemika, którą zaproponował w swoim wpisie pan profesor, polegała wyłącznie na krytykowaniu i poniżaniu, czyli na włączeniu „niedozwolonych” kategorii argumentów w jakiejkolwiek dyskusji!

Może zatem warto, aby osoba tak wykształcona, o wysokim poziomie intelektualnym, zapoznała się i przestrzegała podstawowych przepisów i aktów prawnych, jak na przykład art. 30 Konstytucji RP, który poświęcony jest zasadom ochrony godności człowieka.

Wszystkim natomiast polecam wyrok SA I ACa 707/12, w którym sąd zauważył, że „poziom dyskursu naukowego i wymiany poglądów pomiędzy pracownikami naukowymi powinien odpowiadać kanonowi kultury słowa. Ponadto wskazał, że status zawodowy i poziom wykształcenia, a także wykonywanie funkcji dydaktycznych zobowiązują do zachowania kultury wypowiedzi szczególnie w odniesieniu do innej osoby, a także dobrych obyczajów”.

 Joanna Gruba

Dodaj komentarz

Komentarze   

+5 # M. 2019-04-08 11:21
A tu mamy opisane początki "kariery naukowej" tow. prof. Śliwerskiego tudzież matactwa na ten temat:
obserwatoriumedukacji.pl/.../
Odpowiedz
+3 # M. 2019-04-07 22:08
Pani Joanno,
gratuluję odpowiedzi tow. prof. B. Śliwerskiemu. Mam do niego pytanie ankietowe: czy ktoś kto, tak jak on, pod koniec lat 70. XX w. (epoce erozji systemu komunistycznego, gdy nawet wykładowcy marksizmu-leninizmu nie wierzyli już w głoszone przez siebie brednie) zapisywał się do PZPR, był:
a) ideowym komunistą
b) bezideowym, cynicznym karierowiczem?
Przy okazji przesyłam pozdrowienia dla jego wielkiego przyjaciela (ileż to sobie wzajemnie napisali entuzjastycznych recenzji rozwodzących się nad własnym geniuszem naukowo-moralnym! na iluż to konferencjach spijali sobie złote słowa z ust!) tow. prof. L. Witkowskiemu, znanemu w aktach archiwalnych IPN jako T.W. "Les".
Odpowiedz
6.png0.png7.png3.png7.png

KRS 723626
mail info@naukapolska.eu
tel. 509-237-270
nr konta 10 1020 2401 0000 0002 0524 3813